Tag: księgarnia

Zrób to Sam

Strażak Sam to prawdziwa dziecięca marka. Na rynku są książeczki opowiadające o jego przygodach, mamy też niezliczone zabawki, gry, układanki, gadżety. Dzieci mogą nosić ubranka z portretami dzielnego strażaka, spać pod kołdrą z jego wizerunkiem i wycierać się strażackim ręcznikiem. No i przede wszystkim mogą zobaczyć swojego bohatera w animacjach idących już w setki. Bo właśnie od rysunkowego filmu ponad trzydzieści lat temu zaczęła się jego historia. 

Historię Sama wymyślili prawdziwi strażacy

Pierwszy odcinek tej popularnej brytyjskiej serii wyemitowano w 1987 roku. Serial opowiada o przygodach odważnego strażaka Sama i jego przyjaciół. Mieszkają oni w fikcyjnym mieście Pontypandy w Walii (nazwa jest połączeniem nazw dwóch prawdziwych walijskich miast – Pontypridd i Tonypandy). Miasteczko jest sielskie – ciche i senne – ale czasami nawet tam zdarzają kłopoty i nieprzewidziane wypadki. A wtedy właśnie do akcji wkracza niezawodny Sam, który potrafi pomóc tym, którzy się pogubili, zaprowadzić spokój i przywrócić wszystkim dobry humor.

Film adresowany był do przedszkolaków, ale szybko zdobył serca także starszych dzieci. Postać Sama łatwo dała się polubić. Być może dlatego, że wymyślili ją dwaj zawodowi byli strażacy, którzy ze swoim konceptem zgłosili się do autorów filmów anonimowanych. Ci dostrzegli potencjał tej historii – i mieli rację. W 1988 r. serial został nominowany do nagrody BAFTA w kategorii najlepsza krótkometrażowa animacja, a przygody Sama, z krótkimi przerwami, realizowane są do dziś.

Co można robić, a czego nie

Historyjki są lubiane nie tylko przez dzieci, lecz także ich rodziców, bo w atracyjny sposób przemycają mądre pouczenia. Pozostawianie ogniska bez opieki? Marsze po zamarzniętym jeziorze? Wpychanie głowy między pręty ogrodzenia? Strażank Sam uczy, że tego lepiej nie robić, a dzieci mu wierzą. Dzięki przygodom mieszkańców Pontypand widzą, jakie mogą być konsekwencje takich działań. Strażak Sam świetnie zaszczepia w maluchach zasady bezpieczeństwa, a przy okazji przekonuje, jak ważne jest pomaganie innym.

W Pontypand najczęściej w tarapaty wpada niesforny sześciolatek Norman Price. Jeśli w miasteczku dzieje się coś niezwykłego, wiadomo, że stoi za tym Norman. Pomocy Sama często potrzebują też jego nieletni bratankowie Sara i James, którzy nie zawsze potrafią trafnie ocenić swoje możliwości.

Jednak nie tylko dzieciom zdarza się postepować nieodpowiedzialnie, dorośli też robią głupstwa – na przykład rzucają do wody nieprzymocowane sieci, które wkręcają się w silnik łodzi. Małym widzom bardzo się takie wątki podobają i sprawiają, że większość uznaje strażaka Sama za postać, z której warto brać przykład i mieć wśród przyjaciół.